Muzyka

poniedziałek, 6 maja 2013

***

dzisiaj poniedzialek. bllleeeeeeeeeh... wszyscy sie nabijali z tego ze mam chlopaka. ze JA. ja uchodze w szkole za jakas... no nie wiem... nie powiem ulomna bo tak nie jest a nawet jesli by tak bylo to ulomni tez zasluguja na szacunek nie? jak maja jakis problem to niech mowia wprost zarraz ich wylecze  Piąchopiryną. iks dee :D                                             a tak poza tym to...        MOI STARZY SA WALNIECI. thx wszystkim, papa

sobota, 4 maja 2013

Majóóówkaaa!

Na poczatek chce podziekowac wszystkim, ktorzy czytaja bloga mego za ponad 100 wejsc.a tak poza tym to na koneQ (paczaj poprzedni wpis) poszlo FaTaLnIe. ale d*pa z tym.  najwazniejsze ze majowka ;* no ta gdzie Wy byliscie i jaka byla pogoda? ja bylam w gorach naszych polskich w Tatrach i na jeden dzien w Pieninach. Ekipa zkladala sie ze scholki, ministrantow i niektorych rodzilow (w tym moich. niestety). Ale bylo super. pjerwszy dzien - po nieprzespanej nocy (szczerze Wam powiem, ze ka po energetyku) pojechalismy do Zakopanego z naszej kwatery w Bialym Dunajcu i wchodzilismy na Gubalowke. Pogoda byla zaczepista. sslonce grzalo po pleckach ahhh... no i sie zmeczylismy. na dol wyciagiem.Kropowki i Krzeptowki i do pensjonatu. Mecz lub bajka. Albo pokoj. Czyli butelka tak jak u mnie. Na nastepny dzien Rusinowa Polana i Terma Bialka. na Rusinowej faj ie bylo + mokro bo zlewa. Termy - zaczypiscie. No i pod koniec najlepsze - chlopaka ktory mi sie podobal od dawna (a ja jemu chyba) zapytal sie czy bd z nim chodzic!!! aj... motylki w brzuchu... me gusta. potem kielbaski i butelka przez 10 min. taka tam niemila sytuacja i spac. w piatek Pieniny czyli splyw Dunajcem i do domu. za szybko mi ta podroz minela. bo z Gabrysiem ;**.                                                                                                                 w domku o 5:30. i spanko do 12:35. MOTHER OF GOOD. sobota... Bleh... DOBRANOC!!!    P.S. Sorki za bledy i brak polskich znakow ;*

środa, 24 kwietnia 2013

Jestem taka...

... podekscytowana!!! Jutro wyjedam z koem teatralnym do Krajenki (40 minut drogi) na koneQ!!! Mam nadzoeje, ze wszystko pojdzie OK. Przynajmniej OK. To znaczy nie! Jedziemy tam po wygrana; no i popatrzec na inne teatry, i pomyslec z satysfakca ze my najleppsi!!! OMG nie moge sie doczekac, bo gram glowna role, tj. Kopciuszkaa ^.^

niedziela, 7 kwietnia 2013

eh te niedziele...

nieniawidze wiekszosci niedziel. moi starzy gonia do lekcji itp. a teraz sie uwzieli i mysla ze mnie zmotywuja jak beda jeczec ze mam byc naj...

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Wesołych i tak dalej.

swieta. znowu trzeba bylo sie usmiechac i bawic sie w  wesola rodzinke. uch... jak ja lubie te rodzinne spotkania. u mnie wszystko po staremu, tyltko z tabletu przestawilam sie na nowy teelefon samsunga galaxy mini 2. a tak w ogole to tez sie nabraliscie na NOS GOOGLE???! myslalam ze padne ze smiechu!!!

piątek, 15 marca 2013

Jak zwykle: HAY

U mnie nic nowego. W sumie. Jakoś tylko... no tak jakby dostałam nowy telefon i tak jakby mama mi go razem z tabletem tak jakby zainkasowała, bo tak jakby  niedługo test szóstoklasisty. Tsaaaaa... THX wielkie za takie życie!!! no helooooooooł!!!

czwartek, 28 lutego 2013

Hej Hej Hallo

Siema. Sorry, ze tak dlugo nic nie klikalam, ale... OK, nie mam usprawiedliwienia. Ale w ramach rekompensaty mam teraz zamiar nadrobic zalegle posty.
Ferie w Wielkopolskiem minely... szybko. za szybko. sie nie nudzilam, bo ciagle byly jakies zajecia: a to teatralne, na ktorych podjelismy sie proby uczestniczenia w konkursie, a to bibliotece miejskiej na "roznych takich na lodowke" :)
A ostatnia niedziela byla naprawde do zajefajna. Tym razem nie narzekalam, bo  nie bylo  na co!!! pojechalismy cala rodzinka do Atrium Kasztanowej w Pile. Cel dokladny: Kino Helios - film: Zambezia 3D. Moja mama mowila, ze bedzie pusto, ja mowilam, ze bedzie pelno. No i prosze! jedno miejsce! na poczatku mialysmy czekac. Potem moj tata sie zdecydowal tez isc do kina, bo  mama by go zameczyla lazeniem po sklepach :). No i poszedl na "Syberiade polska". A co z Zmbezia? Odpuscilam, bo moja siostra jest po operacji na nere i ja bylan na basenie, na nartach, na lyzwach, a ona nie moze. no i miala isc sama. ale o 15:15 gosc o imienia Tomek czy Piotrek nie zglosil sie po ta rezerwacje na Zambezie, a ja uradowana i szczesliwa polecialam do sali nr. 4. mialam miejscowke w V rzedzie, a moja siostra w I. miala zrypany film, bo musiala zadzierac glowe.
Jak dla mnie bylo bomba, a moj tata mowil, ze dawno nie mial tak zepsutej niedzieli - bo to on nas wiozl. a bylismy  specjalnie dla niego w Praktikerze!!!
To papa!
P.S. I sorki za brak polskich znakow, ale pisze na tablecie i nie da sie pisac po polsku :)

Popularne posty